reklama

Nowe odcinkowe pomiary prędkości w woj. łódzkim już działają. Gdzie należy zwolnić?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Nowe odcinkowe pomiary prędkości w woj. łódzkim już działają. Gdzie należy zwolnić? - Zdjęcie główne
Autor: archiwum | Opis: CANARD uruchomił aż cztery nowe odcinkowe pomiary prędkości (OPP) na autostradzie A1 w Łódzkiem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
ŁódzkieCANARD uruchomił aż cztery nowe odcinkowe pomiary prędkości (OPP) na autostradzie A1 w Łódzkiem, które pod lupę wzięły łącznie kilkadziesiąt kilometrów trasy. Sprawdź, gdzie dokładnie trzeba zdjąć nogę z gazu, aby uniknąć mandatu sięgającego nawet 2500 złotych.
reklama

Cztery nowe odcinkowe pomiary prędkości

Kierowcy podróżujący autostradą A1 w województwie łódzkim muszą przygotować się na większą kontrolę prędkości. W czerwcu na trasie zamontowane zostały cztery nowe odcinkowe pomiary prędkości. Kierowcy mogą się poruszać autostradą z prędkością 140 km/h w przypadku samochodów osobowych i 80 km/h samochodami ciężarowymi. Autobusy mogą jechać 100 km/h.

Od 8 czerwca urządzenia sprawdzają prędkość kierowców na terenie powiatu radomszczańskiego, pomiędzy Kamieńskiem a Stobieckiem Szlacheckim. Jak informuje w mediach społecznościowych Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, pomiar odbywa się na odcinkach w stronę Łodzi (12,8 km) i Częstochowy (13,6 km).

25 czerwca kierowcy musieli zwolnić także na około 18-kilometrowym odcinku A1 między węzłem Piotrków Trybunalski Południe a węzłem Kamieńsk. Tego samego dnia uruchomiony został drugi OPP między Kutnem a Piątkiem na blisko 18 kilometrach trasy. Dzień później, 26 czerwca, uruchomiono pomiar między Radomskiem a Mykanowem (w woj. śląskim) na ok. 19 kilometrach trasy.

reklama

Jak działa OPP?

W przeciwieństwie do tradycyjnego fotoradaru, odcinkowy pomiar prędkości nie rejestruje pojedynczego przekroczenia prędkości. System składa się z kamer ustawionych na początku i końcu kontrolowanego odcinka drogi. Urządzenia zapisują moment przejazdu pojazdu, a następnie automatycznie wyliczają jego średnią prędkość. To oznacza, że kierowca nie uniknie kary, nawet jeśli zwolni tuż przed kamerą. Liczy się bowiem tempo przejazdu na całym monitorowanym odcinku.

- Nadzór nad odcinkami dróg, których infrastruktura umożliwia rozwijanie dużych prędkości, ma doprowadzić do ograniczenia występowania tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych. Zwiększenie liczby urządzeń rejestrujących doprowadzi do wzrostu liczby kontroli prędkości pojazdów poruszających się po polskich drogach, co w konsekwencji ma wpłynąć na zmniejszenie liczby wypadków spowodowanych niedostosowaniem prędkości do przepisów ruchu drogowego

reklama

- podkreśla Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym.  

Jeżeli wyliczona przez system średnia prędkość okaże się wyższa od dopuszczalnej, trzeba spodziewać się mandatu. Wysokość kary zależy od skali przekroczenia prędkości. Obecnie wynosi ona od 50 zł za przekroczenie limitu do 10 km/h do nawet 2500 zł za jazdę szybszą o ponad 70 km/h.

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo