reklama

Gigantyczna afera paliwowa rozbita przez łódzką prokuraturę. Lewy gaz płynął przez pół Polski

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Gigantyczna afera paliwowa rozbita przez łódzką prokuraturę. Lewy gaz płynął przez pół Polski - Zdjęcie główne
Autor: Canva/zdjęcie poglądowe | Opis: Łódzka prokuratura oskarża 173 osoby

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości PiątekOgromna paliwowa afera z udziałem 173 osób trafiła właśnie do sądu. Według śledczych przez lata do obrotu mogły trafiać miliony litrów nielegalnego gazu LPG, od którego nie płacono podatków. Proceder miał działać niemal w całej Polsce, a straty Skarbu Państwa oszacowano na blisko 24 mln zł. Do Sądu Okręgowego w Sieradzu trafiły dwa akty oskarżenia przygotowane przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi. Oskarżeni mają od 30 do 80 lat. Wśród nich jest 17 kobiet i 156 mężczyzn.
reklama

30 mln litrów gazu poza systemem

Śledztwo prowadziła Prokuratura Regionalna w Łodzi wspólnie z CBŚP. Według ustaleń działały dwie zorganizowane grupy przestępcze kierowane przez dwóch 53-latków. Jedna z grup miała działać głównie na terenie woj. łódzkiego, śląskiego i małopolskiego. Druga obejmowała także woj. wielkopolskie, mazowieckie, podlaskie i lubelskie.

Mechanizm miał być prosty, ale bardzo dochodowy. W dokumentach wpisywano mniejsze ilości sprzedawanego gazu LPG niż faktycznie trafiało do odbiorców. Reszta paliwa znikała poza oficjalnym obiegiem. Według śledczych do obrotu mogło trafić co najmniej 30 mln litrów gazu LPG, od którego nie odprowadzono należnych podatków.

Cysterny jeździły na Łotwę i Litwę

Część paliwa miała pochodzić z Litwy i Łotwy. Polskie cysterny tankowały tam gaz w procedurze zawieszonej akcyzy. W papierach wpisywano, że transport jedzie dalej - do Czech albo na Słowację. W rzeczywistości jednak, jak ustalili śledczy, za granicę trafiały jedynie dokumenty.

reklama

- Faktycznie nierozładowane cysterny wracały do Polski i niefakturowany gaz był dostarczany do licznych, uczestniczących w procederze stacji LPG

- przekazał Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi.

Śledczy ustalili też, że część gazu była formalnie gazem grzewczym, którego przeznaczenie później nielegalnie zmieniano.

Gotówka z lewego paliwa miała wracać do „centrali”

Według prokuratury grupy działały jak rozbudowane przedsiębiorstwa. Każdy miał swoje zadanie - od kierowców cystern, przez przedstawicieli handlowych i kasjerki, po osoby odpowiadające za dokumentację. Gotówka za nielegalny gaz miała trafiać do firm kontrolowanych przez organizatorów procederu, a później być dzielona pomiędzy uczestników grup.

reklama

Na nielegalnym paliwie korzystać miały również stacje LPG, które kupowały gaz po niższych cenach.

Pranie pieniędzy i zbrodnia fakturowa

Lista zarzutów jest bardzo długa. Oskarżeni odpowiadają m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przestępstwa karno-skarbowe, wystawianie fikcyjnych faktur, poświadczanie nieprawdy w dokumentach i pranie brudnych pieniędzy. W części przypadków śledczy postawili także zarzuty tzw. zbrodni fakturowej. Najpoważniejsze zarzuty zagrożone są karą nawet do 25 lat więzienia.

Skala śledztwa jest ogromna. Same akta sprawy liczą ponad 350 tomów, a akty oskarżenia mają ponad 2250 stron. Ekspertyza przygotowana przez Łódzki Urząd Celno-Skarbowy wskazuje, że Skarb Państwa mógł stracić niemal 24 mln zł. W tej kwocie znajduje się m.in. blisko 11 mln zł akcyzy, ponad 10,3 mln zł VAT i ponad 2,5 mln zł opłaty paliwowej.

reklama

Prokuratura chce też, by finansowe konsekwencje afery poniosły nie tylko osoby oskarżone, ale również spółki powiązane z organizatorami procederu. Śledczy skierowali do sądu wnioski o objęcie odpowiedzialnością dwóch firm zarządzanych przez 53-latków uznawanych za szefów grup przestępczych.

Chodzi o przepisy kodeksu karnego skarbowego, które pozwalają domagać się od spółek zwrotu części korzyści osiągniętych dzięki przestępczej działalności. Prokuratura chce także, by firmy zapłaciły grzywny orzeczone wobec pracujących w nich osób uczestniczących w procederze.

Już na etapie śledztwa zabezpieczono należące do tych spółek pieniądze - łącznie 1,3 mln zł.

 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu tulodz.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo