W szkołach stres i strach
Wszystko dzieje się w atmosferze niepokoju po poważnych atakach na Mazowszu oraz internetowych doniesieniach o rzekomym „krwawym piątku” w polskich szkołach. Służby sprawdzają zgłoszenia, a szkoły apelują do rodziców o czujność i zachowanie spokoju.
Piątek, 9 października, przyniósł serię niepokojących informacji dotyczących bezpieczeństwa uczniów w Łodzi i województwie łódzkim. Policja zwiększyła działania w rejonie szkół, dyrekcje wysyłają do rodziców komunikaty i zaostrzają zasady wejścia do budynków. W Łodzi znaleziono noże w plecakach dwojga 13-latków, a w Zduńskiej Woli zatrzymano 16-latka po publikacji niepokojącego nagrania. Głośne zgłoszenie o ataku na dwie dziewczynki przy ul. Pomorskiej w Łodzi okazało się natomiast zmyślone.
Wszystko dzieje się w atmosferze niepokoju po poważnych atakach na Mazowszu oraz internetowych doniesieniach o rzekomym „krwawym piątku” w polskich szkołach. Służby sprawdzają zgłoszenia, a szkoły apelują do rodziców o czujność i zachowanie spokoju.
Więcej policji przy szkołach w Łodzi i regionie
Od piątku w rejonie placówek oświatowych w Łodzi i województwie łódzkim prowadzone są wzmożone działania prewencyjne. Policjanci mają zwracać szczególną uwagę na osoby, których zachowanie może wskazywać na zagrożenie dla uczniów, nauczycieli i innych pracowników szkół.
To reakcja na dwa poważne ataki, do których doszło w ostatnich dniach na Mazowszu. 7 października w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował ludzi ostrym narzędziem. Dziewięć osób zostało rannych. Dzień później w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem 15-latek zaatakował pracowników placówki. Zmarła 37-letnia woźna, a dyrektor szkoły i nauczycielka zostali ranni.
Policja zapowiedziała zwiększenie liczby patroli w pobliżu szkół. Funkcjonariuszy zauważono również wewnątrz łódzkich placówek. Jedną z nich jest Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 3 przy ul. Przędzalnianej.
Szkoły wysyłają komunikaty do rodziców
W związku z sytuacją łódzkie szkoły przypominają o zasadach bezpieczeństwa i informują o wprowadzanych środkach ostrożności. Wiadomości trafiają do rodziców m.in. za pośrednictwem dzienników elektronicznych.
Szkoła Podstawowa nr 173 w Łodzi przekazała rodzicom, że zaktualizowała procedury dotyczące sytuacji kryzysowych. Obejmują one nie tylko ewakuację, ale również postępowanie w przypadku wtargnięcia osoby stwarzającej zagrożenie. Uczniowie przypominają sobie zasady alarmowania i reagowania, a pracownicy są przygotowywani do działania w sytuacjach niebezpiecznych.
- Bezpieczeństwo dzieci i pracowników jest jednym z najważniejszych obowiązków szkoły, a w naszej szkole było zawsze działaniem priorytetowym i
-i nformuje dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 173 w Łodzi.
Placówka przekazała, że od 9 października w jej okolicy wzmożono kontrole policji i Straży Miejskiej. Ograniczono również dostęp do budynku. Rodzice chcący spotkać się z nauczycielami lub dyrekcją powinni wcześniej umówić wizytę. Wejście do szkoły odbywa się pod kontrolą pracowników, a na teren placówki nie są wpuszczani absolwenci.
Dyrekcja zwróciła się do rodziców z prośbą o rozmowy z dziećmi, sprawdzanie zawartości plecaków i przypominanie, że samowolne opuszczanie szkoły może być niebezpieczne. Zapowiedziano też dodatkowe zajęcia dotyczące zachowania w przypadku zagrożenia.
Podobne zasady wprowadziło III Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki w Łodzi.
- Dokładamy wszelkich starań, aby nasza szkoła była miejscem bezpiecznym. Wokół budynku krąży patrol policji, odwiedziła nas również Straż Miejska
- poinformowała dyrekcja III LO.
Liceum przekazało również, że od piątku uczniowie mogą być zwalniani z lekcji dopiero po telefonicznym potwierdzeniu takiej prośby przez rodzica lub opiekuna prawnego. Konieczne jest też przesłanie wiadomości do wychowawcy przez dziennik elektroniczny.
Nie wszystkie placówki udzielają jednak informacji na temat podejmowanych działań. I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Łodzi przekazało, że otrzymało wiadomość mailową zakazującą udzielania informacji w tej sprawie.
Noże w plecakach dwojga 13-latków w Łodzi
W piątek doszło również do interwencji policji w jednej z łódzkich szkół. Pedagog szkolny otrzymał informację, że dwoje uczniów może mieć przy sobie niebezpieczne przedmioty. Wcześniej sygnał w tej sprawie przekazali inni uczniowie.
Na miejsce przyjechali policjanci. W plecakach 13-letniej dziewczynki i 13-letniego chłopca znaleziono noże z ostrzami o długości około 10 centymetrów. Oboje zostali zatrzymani, a funkcjonariusze prowadzą czynności mające wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Sprawa jest jednym z najpoważniejszych incydentów odnotowanych tego dnia w Łodzi w związku z bezpieczeństwem w szkołach. Na tym etapie nie należy jednak utożsamiać jej z internetowymi doniesieniami o rzekomym skoordynowanym „krwawym piątku”.
Atak przy ul. Pomorskiej? Dziewczynki zmyśliły historię
Duże poruszenie wywołała również informacja o ataku na dwie nastolatki przy ul. Pomorskiej w Łodzi. Pierwsze doniesienia mówiły, że w piątek około godz. 9.30 do 13- i 15-latki, które robiły zakupy przed lekcjami, podszedł nieznany mężczyzna. Według ich relacji miał je zaatakować nieustalonym narzędziem i zranić w policzki.
Policja rozpoczęła wyjaśnianie sprawy i poszukiwania domniemanego napastnika. Później okazało się jednak, że do opisywanego ataku nie doszło.
Jak przekazała podkomisarz Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, dziewczynki przyznały, że wymyśliły przedstawioną historię. Wcześniejsze informacje o rannych nastolatkach i poszukiwanym mężczyźnie zostały więc sprostowane.
Przypadek pokazuje, jak ważna jest szybka weryfikacja zgłoszeń, szczególnie w sytuacji, gdy wśród rodziców i uczniów panuje wzmożony niepokój.
16-latek zatrzymany w Zduńskiej Woli
Niepokojące zdarzenie odnotowano także w Zduńskiej Woli. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji zatrzymali 16-latka, który miał opublikować w mediach społecznościowych nagranie sugerujące niebezpieczną sytuację podczas przerwy w jednej ze szkół.
Chodzi o Zespół Szkół Elektronicznych w Zduńskiej Woli. Nastolatek tłumaczył, że opublikował film „dla żartów”. Policja prowadzi dalsze czynności w tej sprawie.
Funkcjonariusze nie przekazali na tym etapie szczegółów dotyczących wszystkich okoliczności publikacji. Samo nagranie wzbudziło jednak niepokój w czasie, gdy szkoły i służby szczególnie uważnie reagują na sygnały o możliwych zagrożeniach.
Policja sprawdza doniesienia o „krwawym piątku”
W ostatnich godzinach w internecie rozpowszechniano informacje o rzekomym wyzwaniu, które miało zachęcać młodzież do ataków na szkoły. Doniesienia te wywołały obawy wśród rodziców, uczniów i nauczycieli.
Policja poinformowała, że od chwili pojawienia się sygnałów prowadzi czynności sprawdzające. Dotychczas nic nie wskazuje na to, by zapowiadane wydarzenie rzeczywiście miało miejsce. Sprawą zajmują się funkcjonariusze w całym kraju, w tym Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.
Służby apelują o zachowanie spokoju i nieudostępnianie niesprawdzonych informacji. Ostrzegają również, że celowe rozpowszechnianie fałszywych doniesień w celu wywołania paniki może wiązać się z odpowiedzialnością karną.
O spokój apelowali także przedstawiciele władz. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk podkreślał, że nie należy siać paniki, a informacje o możliwych zagrożeniach powinny trafiać do policji. Z kolei prezydent Łodzi Hanna Zdanowska zwróciła uwagę na potrzebę współpracy rodziców ze szkołami i korzystania ze sprawdzonych źródeł informacji.
Służby apelują o czujność, ale też o rozsądek
Piątkowe wydarzenia pokazują, że szkoły w Łodzi i regionie działają w warunkach wzmożonej czujności. Policja zwiększa obecność w rejonie placówek, dyrekcje ograniczają dostęp do budynków i przypominają procedury, a każde zgłoszenie dotyczące możliwego zagrożenia jest sprawdzane.
Jednocześnie nie wszystkie informacje, które pojawiają się w obiegu, okazują się prawdziwe. Zgłoszenie dotyczące ataku na dwie dziewczynki przy ul. Pomorskiej zostało przez nie same odwołane jako zmyślona historia. W innych sprawach policja prowadzi dalsze czynności, m.in. po znalezieniu noży w plecakach uczniów oraz publikacji nagrania przez 16-latka ze Zduńskiej Woli.
Służby proszą rodziców, uczniów i nauczycieli, by zgłaszali niepokojące sytuacje, ale nie rozpowszechniali niepotwierdzonych doniesień. W przypadku bezpośredniego zagrożenia należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby.
Komentarze (0)