Rowerem przez S14
Jak informuje podkomisarz Agnieszka Jachimek z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach zdarzenie miało miejsce na trasie S14, gdzie 25 lutego 2026 roku około godziny 15:15 wpłynęło zgłoszenie o rowerzyście jadącym pasem awaryjnym. Na miejsce skierowano mundurowych z Komisariatu Policji w Konstantynowie Łódzkim oraz funkcjonariuszy drogówki z Komendy Wojewódzkiej. 54-letni mężczyzna został zatrzymany w rejonie zjazdu na Konstantynów, przy drugim rondzie.
Nietypowe tłumaczenie 54-latka
Podczas legitymowania i badania trzeźwości okazało się, że rowerzysta ma w organizmie 1,2 promila alkoholu. Mężczyzna miał trudności z utrzymaniem równowagi i poruszaniem się o własnych siłach. Swoją obecność na drodze ekspresowej tłumaczył pomyłką wynikającą z rzadkich podróży tą trasą w ostatnich latach, kiedy to wybrany przez niego odcinek posiadał inny status techniczny.
- 54-latek stwierdził, że nie zauważył wjazdu na trasę ekspresową. Chciał dostać się z Łodzi do Konstantynowa Łódzkiego. Dodał, że podróżował tą drogą bardzo dawno temu, kiedy nie była ona trasą szybkiego ruchu
- przekazała podkomisarz Agnieszka Jachimek z KPP w Pabianicach.
Ryzyko na drodze szybkiego ruchu
Policja przypomina, że drogi ekspresowe posiadają parametry techniczne wykluczające ruch pojazdów innych niż silnikowe. Brak pobocza o standardowej szerokości, znaczna prędkość przejeżdżających aut i ograniczone możliwości manewru sprawiają, że obecność roweru w takim miejscu stanowi bezpośrednie zagrożenie dla wszystkich osób znajdujących się na jezdni.
- Poruszanie się rowerem pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia – zarówno samego kierującego jednośladem, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Szczególnie niebezpieczna jest sytuacja, gdy nietrzeźwy rowerzysta wjeżdża na drogę ekspresową
- ostrzega podkomisarz Agnieszka Jachimek.
Mężczyzna został doprowadzony do policyjnej izby zatrzymań w celu wytrzeźwienia. Za jazdę jednośladem w stanie nietrzeźwości oraz poruszanie się po trasie niedozwolonej dla tego typu pojazdów będzie teraz odpowiadał przed sądem.
Komentarze (0)