Za te grzechy możesz nie otrzymać rozgrzeszenia od księdza
Obowiązek wynikający z przykazań kościelnych zakłada szczerą spowiedź, jednak nawet wtedy istnieją sytuacje, w których wierny może nie otrzymać rozgrzeszenia.
Istnieje bowiem lista czynów i postaw, które uniemożliwiają kapłanowi udzielenie rozgrzeszenia. Wyjaśnia to ks. Rafał Główczyński, który prowadzi w internecie kanał „Ksiądz z osiedla”.
Jak tłumaczy duchowny, jednym z takich przypadków jest życie w konkubinacie.
– Jeśli ktoś przyzna podczas spowiedzi, że mieszka z partnerem lub partnerką bez ślubu i prowadzi wspólne życie, ksiądz przypomni naukę Jezusa dotyczącą cudzołóstwa. Z perspektywy biblijnej osoby żyjące razem bez sakramentu małżeństwa trwają w grzechu, dlatego w takiej sytuacji nie mogą otrzymać rozgrzeszenia – wyjaśnia.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku relacji z osobą, która pozostaje w ważnym związku małżeńskim, nawet jeśli doszło do rozwodu cywilnego. – Przysięga małżeńska obowiązuje aż do śmierci, dlatego kapłan zachęci raczej do naprawy wcześniejszego związku zawartego przed Bogiem – podkreśla.
Przeszkodą w uzyskaniu rozgrzeszenia może być także apostazja. Osoba, która chce wrócić do Kościoła, spotka się z życzliwością, jednak konieczne będzie podjęcie konkretnych kroków, m.in. kontakt z biskupem oraz ponowne wyznanie wiary.
Są również grzechy szczególne, których nie może rozgrzeszyć zwykły ksiądz. Należy do nich m.in. fizyczny atak na biskupa lub papieża, zwłaszcza jeśli wynika z nienawiści do wiary. W takich przypadkach konieczne jest zwrócenie się do biskupa.
Kościół zabrania także sprawowania sakramentów przez osoby, które nie są kapłanami. Takie działanie określa się jako uzurpowanie władzy święceń i również wymaga interwencji biskupa.
Na liście znajdują się także inne poważne przewinienia, jak próba zawarcia małżeństwa przez osobę duchowną czy znieważenie Najświętszego Sakramentu, np. poprzez celowe profanowanie komunii świętej.
W przypadku większości innych grzechów spowiedź i uzyskanie rozgrzeszenia nie stanowią problemu. Jeśli jednak ktoś znajduje się w sytuacji, która to uniemożliwia – na przykład żyje w związku niesakramentalnym – zachęca się do modlitwy i podjęcia kroków prowadzących do zmiany życia, aby w przyszłości móc przystąpić do sakramentów.
– Jeśli coś leży wam na sercu, warto iść do spowiedzi. A jeśli obecna sytuacja nie pozwala na rozgrzeszenie, proście Boga o siłę do powrotu na właściwą drogę – zachęca ks. Rafał Główczyński.
Komentarze (0)